Zgłoszenie do artykułu: Powój

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Niejedna wesoła piosenka

W wiosenne wieczory lub ranki

Wybiega z tego okienka,

Strojnego w białe firanki.

I śmiechu srebrnego kaskada,

Ach, nieraz! z owego pokoju

Spłynęła w okna sąsiada

Po wiotkich splotach powoju.

Natenczas ja byłem studentem,

I boski zajmował mię Plato,

I nad niejednym fragmentem

Ślęczałem zimę i lato.

I nigdym nie patrzał w okienko,

Choć nieraz w niedzielę lub święto

Mignęła białą sukienką,

W powoju kwiaty upiętą.

Dziś znowu po trudach i znoju,

Po wielu minionych już latach -

Mieszkam w tym samym pokoju

I myślę czasem o kwiatach.

Ach! teraz już puste okienko!

I nie ma w nim białych firanek!

Nikt mnie nie wabi piosenką

W majowy wieczór lub ranek.

Wspomnienie przeszłości pierś tłoczy,

Aż wreszcie żalami wybucha;

A motyl patrzy mi w oczy,

Na kwiatach siedzi – i słucha –

I szemrze, miód pijąc z kielicha:

„Wszak mogłeś kochać i marzyć?

Kto napój szczęścia odpycha,

Ten nie ma prawa się skarżyć”.[1]

Bibliografia
Finansowanie

Zrealizowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.