Preludium Szopena

Zgłoszenie do artykułu: Preludium Szopena

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Leżę na obłoku,

 Roztopiony w ciszę,

Mgłę mam senną w oku,

 Oddechu nie słyszę;

Fijołkowej woni

 Opływa mnie morze,

Dłoń złożywszy w dłoni,

 Lecę, płynę gdzieś...

Nie wiem, gdzie, czem jestem –

 Czym anioł napoły?

Bo z cichym szelestem

 Migają anioły.

Chyba Bóg określi

 Moją słodycz – Boże!

Ach, nie zbudź mej myśli

 I serca nie wskrześ!

Smutne były chwile

Gdyś odeszła w dal

Dusza w mroku płynęła

Pierś przygniatał żal,

Smutne były chwile

Moich szarych dni

Jęk żałobny wichru,

Jeszcze w uszach brzmi.

Tyś z promiennem czołem

Odeszła hen w dal,

Moje serce dręczy

Tęsknota i żal.

Pożegnania mego

Nie dałem ci nie,

Bo mi ból przygniatał

Biedne serce me.[1]