Zgłoszenie do artykułu: Przebaczenie

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Smutne dni przekreśliły mnie skrycie

i choć tańczę z beztroską motyla

w mojej sukni pół niebieskiej, pół lila

jestem już jak wspomnienie, nie życie.

I czegóż ci nie przebaczę

Uśmiechając się jak gejsze

Nawet słowa, od lodu zimniejsze,

Nawet to, że cię już nie zobaczę...

Nawet to.

Że rumieńce lata pobladły

Liść złoty z wiatrem mknie

Że i klonom liście opadły,

I mnie...

Że rumieńce lata pobladły

Liść złoty z wiatrem mknie

Że i klonom liście opadły,

I mnie...

Przebaczę nawet to że zwiędły kwiaty

Że życie moje wstawione w cień

że więdnie bez światła dziennego

Że codziennie opada z niego

pożółkły, zwiędły dzień...

Że wszystko psuje się, paczy,

cieknie, zgnilizną broczy,

na zawsze, z rozpaczy -

czasem na krótko, z rozkoszy.

Że rumieńce lata pobladły

Liść złoty z wiatrem mknie

Że i klonom liście opadły,

I mnie...

Że rumieńce lata pobladły

Liść złoty z wiatrem mknie

Że i klonom liście opadły,

I mnie...

Że pierś moja coraz słabiej oddycha

Krew moja wolniej płynie

Że w sieci smutku jak w pajęczynie

Leżę spętana i cicha

Że jesień co chodzi w szalu czerwonym i złotym.

Przegląda się w owalu jeziora,

jest chora, a nic nie wie o tym,

że to mnie pochowają w jej szalu.

Że rumieńce lata pobladły

Liść złoty z wiatrem mknie

Że i klonom liście opadły,

I mnie...

Że rumieńce lata pobladły

Liść złoty z wiatrem mknie

Że i klonom liście opadły,

I mnie...[1]

Bibliografia

1. 

http://www.jerzysatanowski.com/
Strona internetowa Jerzego Satanowskiego [odczyt: 15.10.2015].