Pucybut boogie blues

Zgłoszenie do artykułu: Pucybut boogie blues

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

To historia niesłychana – wierzcie lub nie

Niech Pan słucha, proszę Pana, bo kto to wie

Był pucybut, zwał się Ramon – tak zwał się sam

Przed hotelem stał co rano, jego stał kram

Biedny niby mysz kościelna ciułał swój grosz

Aż do niego się uśmiechnął los

Raz w hotelu...

A ze sobą żon swych miał on setkę lub dwie

Czyścił Ramon buty paniom, czyścił na glanc

Szejk usługi złotem bulił, taki był pan

Ramon szybko kupił akcje...

No, i zrobił na tych akcjach szmal

Teraz wszystko poszło gładko, poszło jak z nut

Ramon ślub wziął z Honoratką, huczny był ślub

Dom zakupił i ogródek kupił bez....

Siedmiu się dorobił córek, taki był chwat

Tę historię wymyśliłam, wierzcie lub nie

Kiedy rano but czyściłam, o je...

Ramonie, zleciało to życie i mnie...

Ramonie, Tyś w myślach chyba uwiódł mnie...[1]

Bibliografia

1. 

http://www.sosnicka.com/teksty/pucybut-boogie-blues
Oficjalna strona internetowa Zdzisławy Sośnickiej [odczyt: 28.02.2013].