Różne szczęścia

Zgłoszenie do artykułu: Różne szczęścia

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Pierwszym szczęściem kij drewniany

Konikiem się zwący,

I bicz w błocie uwalany.

Ale trzaskający.

Przytem długi bardzo sznurek

Od Babci kochanej,

I spodeczek konfiturek

Po lekcyi wydanej.

Czemuż równie nietroskliwem nie jest życie całe.

A tak wszystko razem zmienne a razem nie trwałe.

Drugiem szczęściem z nudnej szkoły

Powrót pięknem latem.

Z otrzymanym za mozoły

Chlubnym atestatem.

Ojciec pieści u Mateczki

Serce rośnie prawie

A dwie ładne kuzyneczki

Patrzają ciekawie

Czemuż z tak niewinnych uciech nie jest życie całe

A tak wszystko razem zmienne a razem nie trwałe.

Trzecim szczęściem – to spotkanie

Z nią o szarym zmroku.

I radosne powitanie

Uczucia w jej oku.

Ile zmiany w serca biciu

I błogiej gorączki,

Za ściśnieniem pierwszem w życiu

Malutkiej tej rączki –

Czemuż pod takiem wrażeniem nie jest życie całe

A tak wszystko razem zmienne a razem nie trwałe.

Dalszem szczęściem z dobrą żoną

I dzieciaków gronem,

Widzieć pracę nagrodzoną

I cieszyć się plonem;

Z czystą myślą i sumieniem.

Chleb swój codzień spożyć.

I czekanych z upragnieniem

Pociech z dziatek dożyć!

Czemuż z równie czystych uczuć nie jest życie całe,

A tak wszystko razem zmienne a razem nie trwałe.

Wreszcie szczęściem ostatecznem,

Ów czas wypoczynku,

Wcichem domóstwie bezpiecznem

Ogień na kominku:

Rosół z kury, sypka kasza,

Mięsa kawał miękki.

I sąsiada do maryasza

I miłej gawędki.

Czemuż Boże i to nawet, w życiu naszem całem,

Stało się szczęściem wybranych, a i tak nietrwałem![1]

Bibliografia