Skrzydłami w dół

Zgłoszenie do artykułu: Skrzydłami w dół

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Gdzie złoty żyta łan

Przecina rzeka dróg,

Na złość wiatraki siadły tam,

Jak ćmy skrzydłami w dół.

Śród kolorowych malw

Słomiany chaty dach

I wiatr, co wierzbom pieśni gra,

Bezdomny wiatr, swobodny wiatr, polski wiatr.

Wiatraki, z niebiosami toczą wieczny spór,

W koronie białych chmur,

Zapomniane, niepotrzebne już.

Wiatraki, zadumane wśród lednickich wzgórz,

Przeszłości płacą dług

Na piastowych grzędach pól.

Gdy zmierzchu szary ptak

Zakryje nieba skłon,

Do snu dźwięk dzwonu daje znak

I z łąk przybywa noc.

A gdy z jeziornej mgły

Opadną pierwsze łzy

I gdy kolejny wstanie świt

Wioskowy krzyż w drogę znów każe iść.

Wiatraki, z niebiosami toczą spór,

W koronie białych chmur,

Zapomniane, niepotrzebne już.

Wiatraki, zadumane wśród lednickich wzgórz,

Przeszłości płacą dług

Na piastowych grzędach pól.[1]

Bibliografia

1. 

http://www.teksty.agencja-as.pl/product_info.php?products_id=34
Baza tekstów Andrzeja Sobczaka [odczyt: 06.01.2017]. Baza nie zawiera informacji na temat autora muzyki utworu.

2. 

https://online.zaiks.org.pl/utwory-muzyczne/154227
Katalog utworów muzycznych ZAiKS [odczyt: 06.01.2017].