Świat i ludzie

Zgłoszenie do artykułu: Świat i ludzie

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

/O jak świat ten piękny wkoło

Jak ci ludzie są kochani/bis

  Tak mówiłem, tak myślałem,

  Kiedy młody zapaleniec.

  Po raz pierwszy pokochałem

  Świeży dziewczęcia rumieniec.

   I marzyłem tak wesoło

   I śpiewałem w piosnce dla niej:

/O jak świat ten piękny wkoło

Jak ci ludzie są kochani!/bis

  Tak mówiłem, gdym ją potem

  Ujrzał już innego żoną,

  Jego zdartego kłopotem,

  A ją smutna i zmienioną!

   I rzekłem, patrząc w jej czoło

   Blade: Ach nieprawdaż pani,

/Jak ten świat jest piękny wkoło,

Jak ci ludzie są kochani!/bis

  Tak mówiłem, gdym miał wielu

  Przyjaciół w młode me lata,

  A każden z nas miał na celu

  Szczytną mrzonkę: szczęście świata!

   I śpiewaliśmy wesoło

   W bratnie kółeczko zebrani:

/O jak świat ten piękny wkoło

Jak ci ludzie są kochani!/bis

  Tak mówiłem, gdy po długim

  Lat upływie, w jednej chwili,

  Jak wymiótł, jeden za drugim

  Wszyscy, wszyscy mię rzucili!

   Rozjaśniwszy chmurne czoło,

   Tę im klątwę niosłem w dani,

/O jak świat ten piękny wkoło

Jak ci ludzie są kochani!/bis

  Tak mówiłem, pełen wiary

  W zacność mężczyzn, kobiet tkliwość,

  I ten przesąd, jak świat stary,

  Że jest wyższa sprawiedliwość!

   Lecz życie innych prawd szkołą

   A myśmy na nie skazani!

/O jak świat ten piękny wkoło

Jak ci ludzie są kochani!/bis

  Zawierz ludziom, złudź się wędką

  Poświęcenia i ofiary.

  A obaczysz, jak cię prędko

  Ogołocą z wszelkiej wiary!

   Bo życie jest wrzącą smołą,

   Którą warzą nam szatani,

/O jak świat ten piękny wkoło

Jak ci ludzie są kochani!/bis

  Pożyj, pożyj wtem ich niebie

  Z duszą świeżą niespożytą.

  A najlepszą cząstkę siebie

  Tak przelejesz ja k przez sito,

   A zatrzymasz plewę gołą

   I zawołasz z spazmem w krtani:

/O jak świat ten piękny wkoło

Jak ci ludzie są kochani!/bis[1]

Bibliografia