Święta Joanna

Zgłoszenie do artykułu: Święta Joanna

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Brzmi wyświęconych chórów pieśń

Grzmią dzwony jak w niedzielę

A usta ustom niosą wieść

Że będzie dziś wesele

Zaprawdę mój to będzie ślub

Tłum wlepia we mnie oczy

Paradny drabiniasty wóz

Po bruku koła toczy

Weselny orszak sunie miastem

A tłum co wyległ na ulicę

Podziwia mą weselną szatę

Pokutną szarą włosiennicę

Hej ludzie koniec waszych trosk

Niech gody będą huczne

Nasyci was płonący stos

Zapraszam was na ucztę

Za strach co puka wam do okien

Za nędzę, która drży przed światłem

Za śmierć co czołga się rynsztokiem

Cierpienie, które jest teatrem

Za miłość co się karmi zdradą

Za prawdę wzrosłą z kłamstwa ziarna

Za prawo, którym zbrodnia włada

Pokorę w, której tkwi pogarda

Za wino rozcieńczone wodą

Za chleb plewami rwący trzewia

Dziś wiodą mnie jak pannę młodą

Na łoże z płonącego drewna

Za krew co nie chce zmyć się z dłoni

Za ciało trądem wskroś toczone

Dziś wiodą mnie jak pannę młodą

Na łoże ogniem wyścielone

Szaleństwo zbawi was od trosk

Wznieście powrozy i pochodnie

Poduszek was oczyści stos

A jutro żyć będziecie godnie

Za strach co puka wam do okien

Za nędzę, która drży przed światłem

Za śmierć co czołga się rynsztokiem

Cierpienie, które jest teatrem

Za miłość co się karmi zdradą

Za prawdę wzrosłą z kłamstwa ziarna

Za prawo, którym zbrodnia włada

Pokorę w, której tkwi pogarda

Za wino rozcieńczone wodą

Za chleb plewami rwący trzewia

Dziś wiodą mnie jak pannę młodą

Na łoże z płonącego drewna

Za krew co nie chce zmyć się z dłoni

Za ciało trądem wskroś toczone

Dziś wiodą mnie jak pannę młodą

Na łoże ogniem wyścielone

Szaleństwo zbawi was od trosk

Wznieście powrozy i pochodnie

Poduszek was oczyści stos

A jutro żyć będziecie godnie

Za wino rozcieńczone wodą[1]

Bibliografia

1. 

http://www.jerzysatanowski.com/
Strona internetowa Jerzego Satanowskiego [odczyt: 15.10.2015].