Świętego Jacka

Zgłoszenie do artykułu: Świętego Jacka

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Siedemnasty sierpnia.

Świętego Jacka.

Siedemnasty sierpnia.

Kościół pusty.

Huki od pocisków.

W kościele echo.

Echo za echo za bardzo.

Sądu ostateczność.

Dziś o godzinie… została zbombardowana Katedra.

KATEDRY NIE MA.

I barykady z konfesjonałów.

Zdrowaś Mario, łaskiś pełna, Pan z Tobą…

Święta Mario, Matko Boża,

Módl się za nami, grzesznymi,

teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

W godzinę śmierci.

W godzinę śmierci.

W godzinę śmierci.

Zdrowaś Mario, łaski pełna..

Pod Twoją obronę

Uuciekamy się

Pani…

Święta Mario, Matko Boża,

Pod Panną Marią dwa tysiące ludzi. Dwa tysiące pod kościołem.

A teraz gdzie? Gdzie teraz?

Teraz i w godzinę śmierci

Do Franciszkanów. Zburzone.

Garnizonowy. Zburzony.

Teraz i w godzinę śmierci.

Paulini. Jezuici. Dominikanie.

Wszystko w gruzach.

Teraz i w godzinę śmierci naszej Amen.

Kuca baba rozczochrana. Płacze baba rozczochrana.

Najświętsze serce Jezusa, zmiłuj się nad nami.

– Ludzie kochani, tu trzy tysiące.

Trzy tysiące. Duszą się. Uduszą się.

O Paaani nasza…

Z Synem Twoim nas pojednaj,

Najświętsze serce Jezusa, zmiłuj się nad nami.

Zostańmy tu. Zostańmy tu.

O Jezu!

Zabity. Zabity!

Ratunku!

O Jezu! O Jezu ! Ratunku!

O Jezu!

O Jezu! O Jezu! Zabity!

Ratunku!

Za wszystkich tych, którzy zginą tej nocy, i za wszystkich zmarłych

Ojcze Nasz… w niebie… Twoje… Twoje… Twoja… Ziemi…

Zdrowaś Mario, łaskiś pełna,

Partyzant na rogu pierze koszule.

Pan z Tobą…

Mydła nie ma. Wody nie ma.

Święta Mario, Matko Boża,

Kobieta w halce biegnie.

Módl się za nami, grzesznymi,

Pięć dni temu dom się spalił krzyczą.

I ta w halce zabita.

Teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Trzeba usta zatkać rękami.

Bo pył.

Bo gruz.

Bo siwo.

Czerwono.

Sucho.

I nagle. I nagle

Najświętsze Serce Jezusa, zmiłuj się nad nami. –

– Raz dwa trzy cztery pięć sześć siedem… I jest.

Najświętsze Serce Jezusa, zmiłuj się nad nami. –

Raz dwa trzy cztery pięć sześć siedem osiem dziewięć dziesięć…

I niepokój.

I błaganie.

I płakanie.

I śpiewanie.

Dom długo stygnie.

Te z powstania ruiny stygły z pięć lat.

– Jestem taka głodna – mówi młoda.

Stary mówi: – Niech pani je. Ja wytrzymam.

– Wiesz, ja mam takie uczucie, że przeżyję.

– Wiesz, ja mam takie uczucie, że przeżyję.

– Ja też.

Tak mówiły i zginęły.

W Warszawie powstańców pięćdziesiąt pięć tysięcy.

W Warszawie powstańców było pięćdziesiąt pięć tysięcy.[1]

Bibliografia

1. 

http://www.jerzysatanowski.com/
Strona internetowa Jerzego Satanowskiego [odczyt: 15.10.2015].