Swój własny kąt

Zgłoszenie do artykułu: Swój własny kąt

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Są tu tak zwane

z życia obrazki,

warszawski tramwaj,

„Express Warszawski”.

O każdej porze,

gdy kto ciekawy,

obejrzy sobie

„Życie Warszawy”.

Gdzieś brak człowieka,

gdzie indziej tłok,

komuś podróże

zachwala LOT.

Lecz ten, kto musiał

odchodzić stąd,

wie dziś, co znaczy

swój własny kąt.

Tu wszystko znane,

cienie i blaski,

warszawski browar,

dowcip warszawski.

„Warszawska Fala”

i książka życzeń,

tak się na co dzień

czyta stolicę.

ktoś się „wykazał”,

a inny nie,

ktoś szuka szczęścia

gdzie indziej chce.

Lecz ja się nigdzie

nie ruszę stąd,

bo tu mam właśnie

swój własny kąt...

W noc świętojańską

tłumy na „wiankach”,

gdy wojsko idzie,

grzmi „Warszawianka”.

Jeszcze fenomen

dość ciekawy,

bo po Warszawie

jeżdżą „warszawy”.

Komuś za dobrze,

a komuś źle,

ktoś po warszawsku

(wybaczcie) klnie.

Lecz ten, kto musiał

odchodzić stąd,

wie dziś, co znaczy

swój własny kąt.

Tu coś z Or-Ota,

tam coś z Norwida

i jeszcze by się

poeta przydał.

Mokną kasztany

w bielańskim lasku,

już w filharmonii

„Jesień Warszawska”.

Znów ktoś powraca,

ktoś żegna cię,

kogoś znów niesie

nie wiedzieć gdzie.

Lecz ten, kto musiał

odchodzić stąd,

wie dziś, co znaczy

swój własny kąt.[2]