Zgłoszenie do artykułu: Tango triste

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

To było tak, jak zaćmienie słońca w sercu:

Przestała naraz widzieć mnie;

To było tak, jak trzęsienie ziemi w Peru.

Przestała naraz słyszeć mnie.

To było tak,

Jak o latarnię morską

Rozbija się wędrowny ptak.

W najgłębszą ciemność strącił mnie największy blask.

Tango – żałobny śpiew jak po szarańczy.

Tango – to smutna myśl, którą się tańczy.

Z kulą u nogi przeklętej pamięci,

Z nożem, co w plecach aż do rękojeści,

Z obłędem, co w oczach się nie mieści.

Niech będzie tak, że zaćmienie zawsze będzie:

Nie wyjdzie słońce dla mnie już;

Niech będzie tak, że trzęsienie ziemi wszędzie:

Zaginął wszędzie po mnie słuch;

Niech będzie tak,

Bo ja nie żyję wcale,

Bo duchem ptaka stał się ptak.

W najgłębszej nocy tańczę do czarnego dnia.

Tango – żałobny śpiew jak po szarańczy.

Tango – to smutna myśl, którą się tańczy.

Z kulą u nogi przeklętej pamięci.

Z nożem, co w plecach aż do rękojeści.

Z obłędem, co w oczach się nie mieści.[1]

Wariant 2

Strzałka

To było tak, jak, zaćmienie słońca w sercu:

Przestała naraz widzieć mnie;

To było tak, jak trzęsienie ziemi w Peru:

Przestała naraz słyszeć mnie;

To było tak

Jak o latarnię morską

Rozbija się wędrowny ptak

W najgłębszą ciemność strącił mnie największy blask

Tango – żałobny śpiew jak po szarańczy

Tango – to smutna myśl , którą się tańczy

Z kulą u nogi przeklętej pamięci

Z nożem, co w plecach aż do rękojeści

Z obłędem, co w oczach się nie mieści

Niech będzie tak, że zaćmienie zawsze będzie:

Nie wyjdzie słońce dla mnie już:

Niech będzie tak, że trzęsienie ziemi wszędzie:

Zaginął wszędzie po mnie słuch;

Niech będzie tak

Bo ja nie żyję wcale

Bo duchem ptaka stał się ptak

W najgłębszej nocy tańczę do czarnego dnia

Tango – żałobny śpiew jak po szarańczy

Tango – to smutna myśl , którą się tańczy

Z kulą u nogi przeklętej pamięci

Z nożem, co w plecach aż do rękojeści

Z obłędem, co w oczach się nie mieści[2]

Bibliografia

1. 

Myszkowski, Krzysztof, Stare Dobre Małżeństwo. Antologia, wyd. 3, Łódź, Dalmafon, 2004, s. 97.

2. 

http://www.jerzysatanowski.com/piosenki.tango_triste.html
Strona internetowa Jerzego Satanowskiego [odczyt: 22.10.2015].

3. 

https://slawomirzygmunt.pl/o-mnie/muzyk/dyskografia/179-dokad-idziesz-do-slonca
Oficjalna strona internetowa Sławomira Zygmunta [odczyt: 03.01.2020].