Temat z filmu „Bagaż nielegalny”

Zgłoszenie do artykułu: Temat z filmu „Bagaż nielegalny”

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Jest pierwsza w nocy w tym obcym mieście

Gdy swoim samochodem jeżdżę z miejsca na miejsce

I zastanawiam się, czy jeszcze jestem normalny

Na tylnym siedzeniu - bagaż nielegalny

O mój Boże, nawet boję się pomyśleć

Co by było, gdyby kiedyś zatrzymała mnie policja

Już teraz, gdy mijają mnie ich samochody

Jestem spocony ze strachu z każdej strony

Boże jedyny, w ustach nie ma śliny

Czemu się zgodziłem na bagaż nielegalny

Ale byłem bez pracy przez pół roku lub więcej

A przyjechałem tutaj zarobić pieniądze

Jeden taki znajomy polecił mnie drugiemu

Nawet się ucieszyli, że nie mówię w ich języku

Tracę nerwy z dnia na dzień i wpędzam się w chorobę

Ale za to mi płacą, i to płacą dobrze

Tylko ja jeden wiem, jak czasem się boję

Kto widział Bronx w nocy, ten wie, o czym ja mówię

A najbardziej się dwóch rzeczy w tym wszystkim obawiam

Że zatrzyma mnie policja i że zgubię bagaż

Ta historia nie ma końca, ja znalazłem się w potrzasku

Coraz bardziej sam, a dookoła obce miasto

Już właściwie to mnie nie ma, nie chcę wiedzieć o niczym

Tylko z tyłu pali bagaż nielegalny

Powiedziałem im raz, że wkrótce chciałbym skończyć

Ale oni nie chcieli nawet o tym słyszeć

Powiedzieli, że dla nich się pracuje do końca

A czy koniec będzie dobry, to już inna historia

Przez granicę na północy chciałem uciec potem

Lecz wcześniej powiedzieli, żebym ja o tym nie myślał

Jeszcze jakiś czas później nie mogłem spać po nocach

Sztywny ze strachu, czytają w moich myślach

Jestem tutaj, się wykańczam, ale nigdy nie wrócę

Z dwojga złego wolę przemierzać ulice

Nie swoim samochodem, z miejsca na miejsce

O pierwszej w nocy w tym obcym mieście

Przecież zawsze, zawsze byłem bardzo pracowity

I ja chciałem tylko tutaj szybko zarobić na życie

Każdy pragnie żyć godnie

Każdy pragnie żyć wygodnie

Przecież zawsze, zawsze byłem bardzo pracowity

Chciałem tutaj szybko zarobić na życie

Przecież każdy pragnie żyć godnie

Każdy pragnie żyć wygodnie

Przecież zawsze, zawsze byłem bardzo pracowity

Chciałem tutaj tylko zarobić na życie

Przecież każdy pragnie żyć godnie

Każdy pragnie żyć wygodnie[1]

Bibliografia

1. 

http://www.kazik.pl/pl/dyskografia/utwor/161.html
Oficjalna strona internetowa Kazika [odczyt: 01.04.2010].