To ja, złodziej

Zgłoszenie do artykułu: To ja, złodziej

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Pucujesz gablotę od rana w niedzielę,

Żeby się co tydzień pokazać w kościele.

A wystarczy jedna nieuważna chwila,

Żeby ta gablota kierowcę zmieniła.

To ja złodziej, to ja złodziej

Ja pędzę przed siebie w Twoim samochodzie.

Żuję Twoją gumę, słucham Twoich płyt,

A Twoja świadomość określa mój byt.

200 na godzinę, glina w radar pluje.

Już mnie nie dogoni, nawet nie próbuje.

Jak znajdę swój koniec na przydrożnym drzewie,

Zostawię Ci auto na parkingu w niebie.

To ja złodziej, to ja złodziej...

Diabeł mi szykuje kocioł pełen smoły.

Bo Ty byłeś smutny, kiedy ja wesoły.

Przypali mi boki diabelskim palnikiem,

Bo mu też zwinęli całkiem nową brykę.

To ja złodziej, to ja złodziej...

To ja złodziej, to ja złodziej

Pogiąłem zderzaki w Twoim samochodzie.

A jak mi się znudzi ta Twoja gablota –

Puszczę ją do ludzi, będzie po kłopotach.[2]

Bibliografia

1. 

http://www.dzem.com.pl
Oficjalna strona internetowa zespołu Dżem [odczyt: 27.01.2014].