Zgłoszenie do artykułu: Tortury

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Oto on, oto on co najechał mi dom

donosił na gestapo i brał kasę za to

brał pieniądze od Niemców gdy ja się ukrywałem

przez wiele miesięcy nawet spotkałem

ludzi też dobrych, co robić miałem

by dać się złapać, się nie po to ukrywałem

bo złapanie mnie to dla nich śmierć

wasz, albo mój Boże do mnie leć

tortury, tortury, tortury, niech no podejdzie tutaj który

tortury, tortury, tortury, niech no podejdzie tutaj który

oto on, oto on gdy już wszystkich zabili

on przeżył okupację w ostatniej chwili

uciekł z Warszawy przed pierwszym sierpnia

doczekał wyzwolenia choć to armia radziecka

nie Andersa wojacy, to sowieci jebani

tratują nasza matkę swoimi buciorami

wydał każdego, mnie też nie ma

on siedzi zły i zmienia temat

tortury, tortury, tortury, niech no podejdzie tutaj który

tortury, tortury, tortury, niech no podejdzie tutaj który

tortury, tortury, tortury, no niech no podejdzie tutaj który

tortury, tortury, tortury, no niech no podejdzie tutaj który

oto ty, oto ty, w tym domu swoim

nic obce ci nie jest, niczego się nie boisz

wojna jak wojna, syf! był taki czas ja żem znikł!

umarlak ten ofiara taka twoja

na taki przykład nikogo się nie boisz

choćby niedźwiedź to dostoisz, stój!

jeśli stoisz to się pewno nie boisz

tortury, tortury, tortury, hahahaha niech no podejdzie tutaj który

tortury, tortury, tortury, nie nie nie niech no podejdzie tutaj który

tortury, tortury, tortury, nie nie nie nie nie niech no podejdzie tutaj który

tortury, tortury, tortury, niech no podejdzie tutaj który

Oto ja, oto ja, Kazimierz Staszewski

nie żaden Kazik, Deyna był wielki

Deyna Kazimierz – nie rusz go bo zginiesz

a legii Prometeusz, to Nowak Tadeusz

pozdrowienia od Kazika co łazi po śmietnikach

wszyscy mieszkamy w kawalerkach

spodnie na szelkach, szyk!

nikt nie pamięta, Josele znikł!

tortury, tortury, tortury

tortury, tortury, tortury

niech no podejdzie tutaj który!

oto on, oto on co najechał mi dom

pracował dla gestapo i brał pensje za to

brał kasę od SS, jebał go pies

uciec bym chciał gdzieś na świata kres

ale przeżył wojnę, w miarę spokojnie

mieszka w Warszawie, nie niepokojony prawie

komuny nienawidzi, Żydami się brzydzi

zabili Jezusa, roznoszą tyfusa

zadaje szyk, ja żem znikł

i to zgodnie z prawem

wyrywane paznokcie, spalone łokcie

do chuja bród, czekam na cud!

cud nie nadchodzi, Chrystus się rodzi nas oswobodzi

z prochu powstałem i w proch się obrócę

a mój cały świat znikł a ten zadaje szyk

Josele znikł, Josele znikł, Josele znikł, Josele znikł

Josele znikł, Josele znikł, Josele znikł, Josele znikł

Josele znikł, Joseleeee

tortury, tortury, tortury

A swoją drogą panie tego, to cóż może być w tym złego, że się raz, czy drugi oddaje przysługi okupantowi osobie jakiegoś zupełnie przyzwoitego niemieckiego, który wcale się tym nie bawił i źle mu było, no to mu się pomogło, no tam, kurwa jego mać,

ale powiem panu ze tak miedzy Bogiem a prawda to czasem przez te rzeczy co się tam w okupacji nawywijało to, nie mogę spać.[1]

Bibliografia

1. 

http://kazik.pl/
Oficjalna strona internetowa Kazika [odczyt: 19.10.2015].