Urojona kantyna

Zgłoszenie do artykułu: Urojona kantyna

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Czekolada i chałwa, i małpki,

Takie z pluszu, brązowe, dla dzieci,

Oczywiście: jest noc i śpią ptaki

I naturalnie: księżyc świeci.

No i sunie kantyna na kółkach,

I jest Wiosna z Gracjami trzema,

I kakao, i z szynką bułka,

Tylko właśnie, że tego niema:

Urojona kantyna,

Urojona dziewczyna,

Jeden księżyc jest tylko realny,

Jeden wiatr, bo z południa, upalny,

Jeden lok, bo zalotny, ze złota,

I tęsknota, i trochę noc.

Jeśli nawet, powiedzmy, bomba –

I świat cały zwali się w gruzy,

To drobnostka, bo wszystko od nowa

Będzie kwitnąć, no i ten muzyk

Się odnajdzie ukryty w organach,

W tym ostatnim zburzonym kościele,

A na drodze S-18

Będzie dużo, choć tak niewiele:

Tylko ta piosenka o tej kantynie

Zaplątana w liście jak lotnik

I ten lok, po tej dziewczynie,

Taki złoty, taki zalotny-

I z piosenki znów życie powstanie:

Jak dwa kwiaty – dwa cienie na ścianie,

Z kwiatów rzęsy, a potem oczy,

Żeby lotnik miał czym się zamroczyć-

By kantyna się stała realna,

A księżyc nie, a noc upalna,

Żeby dzieci szumiały jak trawki

I zabawki śpiewały im:

Urojona kantyna,

Urojona dziewczyna,

Jeden księżyc jest tylko realny,

Jeden wiatr, bo z południa, upalny,

Jeden lok, bo zalotny, ze złota,

I tęsknota, i trochę noc.

Urojona kantyna,

Urojona dziewczyna,

Jeden księżyc jest tylko realny,

Jeden wiatr, bo z południa, upalny,

Jeden lok, bo zalotny, ze złota,

I tęsknota, i trochę noc.[1]

Bibliografia

1. 

http://www.jerzysatanowski.com/
Strona internetowa Jerzego Satanowskiego [odczyt: 22.10.2015].