Zgłoszenie do artykułu: Wenecja

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Gdy wypije sobie czasem gin z tonikiem

Albo raczej mówiąc szczerze ginów kilka

Nie próbuje czasu chwytać niech umyka

Przecież starsza ode mnie a jednak nie brzydka

Jest Wenecja na przykład

Gdy w jej oczach się przegląda Bóg i turyści

I już bruk się usuwa spod nóg

Ale błyszczy jeszcze błyszczy

Ciągle godna podziwu

I miłości wciąż chciwa

Na nabrzeżach obrusy nakrywa

I kusi i łopocą obrusy

Jak chorągwie na wietrze

Bardzo łatwo pokochać

Bardzo łatwo pokochać

Bardzo łatwo pokochać

Wenecję

Kiedy w szklance chandra zmiesza się z nadzieją

Myślę jutro będzie lepiej lecz pojutrze

Może lepiej ginąć nagle jak Pompeja

Albo starzeć się pięknie a im piękniej tym cudniej

Jak Wenecja lub cudniej

A w jej oczach się przegląda Bóg

Mówiąc sobie może bym dla niej coś zrobić mógł

Lecz nie zrobię nie, nie zrobię

Towar niech ściąga z wystaw

I z kanałów gondole

Gdy popędzi ostatni turysta na kolej

Niech pokocha te swoje resztki złoceń

Pod kurzem

Trudno przecież z nią zostać

Trudno przecież z nią zostać

Trudno przecież z nią zostać

Na dłużej[1]

Bibliografia

1. 

http://www.jerzysatanowski.com/
Strona internetowa Jerzego Satanowskiego [odczyt: 22.10.2015].