Zgłoszenie do artykułu: Widokówka

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Czas na brzegu szklanki tkwi póki co

Usta do pocałunków, usta do słów

Słowa pełne treści i dobry ton

Wieczór lekko wlewa nam się do głów.

Wódka naturalnie przywraca pion

Spacer pośród ludzi, nie ma ich tu

Bo wszystko jakby z dala i przez szybę

Kwiecień się rozmywa nad chodnikiem.

Żadne zło nie wstrząśnie mną póki co

Jestem tutaj z tobą poza krzykiem

Zobacz jak cudownie marniejemy

Zapętleni w treści bez znaczenia.

Miasto ledwie jawi się spoza mgły

Mkniemy w jego światła jak głupie ćmy

Przestrzeń rozstąpiła się i wzdycha

Stopą nie dotykam już chodnika.

A potem, kiedy wspomnę, jeśli wspomnę cię

Zawładnie mną ochota zgłębić myśli

A potem, kiedy wspomnę, a że wspomnę, wiem

Tak trudno mi zrozumieć będzie powód, że

Widzę jak owszem

Widzę jak owszem

To bez znaczenia i

To nie istotne

Jak wszystko waży mniej

I nie przybliża się

Widzę jak małe

Nieidealne.

Nocne niebo

O ile znaczy mniej

Nieurodzajne

Nie nawołuje mnie

Widzę jak owszem

To nieistotne

Nieważne, niepiękne, wyblakłe.

To nieistotne z perspektywy absolutu.

To nieistotne z perspektywy absolutu.

To nieistotne z perspektywy absolutu.

To nieistotne z perspektywy absolutu.[1]

Bibliografia

1. 

http://www.coma.art.pl/
Oficjalna strona internetowa zespołu Coma [odczyt: 29.11.2013].