Włoska serenada

Zgłoszenie do artykułu: Włoska serenada

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wsłuchany stoję w nocną ciszę,

pieszczotą rzekę wiew kołysze,

śni cicho świat uśpiony,

na niebie gwiazd miljony.

miłośnie szemrzą senne drzewa,

i pieśń przecudna się rozbrzmiewa

słowiczym łkaniem dzwoni sad

zapachem swym upaja kwiat.

Zlitować się nad niem chciej,

wzajemną bądź miłości tej.

Miłosny wokół słychać zew

i rozkosz czarem w noc tę spływa,

namiętnym żarem płonie krew,

stłumiony szału krzyk się zrywa,

nic nie zamąca ciszy snów,

na niebie księżyc blaskiem drga,

i tylko w chorem sercu znów,

przeczucie czegoś złego trwa.

Przyjdź czekam cię.

Samotny błądzę tu dookoła,

na próżno serce ciebie woła,

cierpieniem, bólem gnane,

bez granic rozkochane,

i baśnią szczęścia śni miłosną,

tęsknoty moje w bezmiar rosną.

Pod oknem twojem czekam tuż,

spragniony ciebie i miłości,

przyjdź na mych piersiach główkę złóż,

niech chwila szczęścia nam zagości

w objęciach swoich pieść mnie tul,

ta cudna noc rozkoszą tchnie,

niech w chorem sercu zmilknie ból,

i pierzchną w dal przeczucia złe.[1]