Zgłoszenie do artykułu: Wrzesień

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Chciałbym siebie zapomnieć, żyć półprzytomnie,

Spokojnie uciec jak woda przez dłoń.

Wszystko byłoby dobre pozornie

Zanim cokolwiek mogłoby drgnąć.

Twoja lekka dłoń znów ściera mi

Spod oczu łzy gdy słabo krzyczę.

Gdy nie mieliśmy nic nawet najkrótsze sny

Umieliśmy traktować jak całe życie

Ledwo co widzę, stoi w zenicie słońce tego miasta,

Ja ciągle wiszę po środku nocy przeszłej.

Po cichu piszę, na głos to wybrzmiewa jak farsa,

Mieszałem wódę, paranoje i depresję.

Sam najlepiej wiem, że nie chcę

Nieść tego więcej, ręce dawno straciły siłę.

Szanse na jutro kończą się razem z wrześniem

Zaczynam rozumieć co zrobiłem.

Nie módl o mnie się więcej

Módl się ze mną i częściej

I niech Bóg słyszy naszych dzieci śpiew

Może usłyszy mnie

Usycham jak liście z końcem lata

W miejscu do którego od roku umiałem już nie wracać.

Zapominam o tobie, skoro jestem ja,

Chcę się bać, że zabraniasz mi latać

I czuć jak wiatr suszy włosy i skronie,

Jak trzęsą się dłonie kiedy rozmywa obraz.

Splatam w zdania zwiewne lęki , ciężkie kłamstwa,

Drugiego jak ja nigdy już nie spotkasz.

Zostaw mnie z tym czym jestem

Takim jaki być nie chcę

Bo ciągle wiszę w środku nocy o rok przeszłej,

Głośno to mówię choć tylko tego się boję...

Mieszam samozniszczenie, paranoję i depresje.

Sam najlepiej wiem, że mnie nie chcesz,

Że częściej niż widzisz mnie obok dostrzegasz cały ten bezsens,

Pamiętaj, że mogę być tylko z tobą...

Kończę się razem z moim wrześniem.[1]

Bibliografia

1. 

Ośrodek Kultury „Biblioteka Polskiej Piosenki”
Płyta: Miuosh, Początek, Fandango Records 2023 (sygn. F5250/CD).