Wywijom cepami

Zgłoszenie do artykułu: Wywijom cepami

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Wywijom cepami

sześdziesiunto zime,

umrzyć mi nie dajo,

az półtory mine.

Jak przyde do domu

muse pouobrzundzać

i tak kuniec z kuńcem

nie moge nic zwiunzać.

Myślołem se nieroz,

ze jak stary bede,

wezme krume chleba,

przed chałupum siede.

Dzieci miały bide,

jo nic nie uzyłem,

zdrowie na wyrobku

juz downo straciłem.

I dziś muse dali

w dworze panu sprzyjać,

zeby mie najini

cepami wywijać.

Co tyz uzyjimy,

mój ty świnty Boze,

śmiejo sie z nos w mieście,

śmiejo i we dworze.

Myślołem jo zawse,

myślić nie przestane,

ze sie kiejś nom zmini,

jak prowda nastanie.

Wymłóć mi sie, zytko,

coś rosło na niwie,

trza gros odpracować,

i to sprawiedliwie.[1]

Wariant 2

Strzałka

Wywijum cepami

sześdziesiunto zime,

umrzyć mi nie dajo,

az półtory mine.

Jak przyde do dumu,

muse pouobrzundzać,

i tak kuniec z kuńcem

nie moge nic zwiunzać.

Myślołem se nieroz,

ze jak stary bede,

wezme krumke chleba,

przed chałupum siede.[1]

Bibliografia