Z duszą na ramieniu

Zgłoszenie do artykułu: Z duszą na ramieniu

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Niby wszystko takie jasne, a tak ciemno,

Że powtarzać sobie muszę – nie jest źle

A ty, duszo na ramieniu, trzymaj ze mną

Gdy się gubię, kiedy wątpię – pilnuj mnie.

Kiedy dygot serca budzi mnie o świcie

Kiedy marzeń sieć na strzępy życie rwie

Kiedy, mimo jasnych prognoz, czarno widzę

Bądź jak światło w tym tunelu – prowadź mnie.

Jak cię pocieszyć, czym cię rozśmieszyć

Skąd brać odwagę na dalszy ciąg

I co się stanie z nami, kochanie

Gdy ktoś nam nagle wyłączy prąd.

Jeśli życie jest czekaniem – będę czekać

Chociaż czasu na czekanie ciągle mniej

Choć zmęczenia pył pokrywa twarze wokół

A do duszy tak się lepi smutku klej.

Czasem lubię z nią pogadać, żeby sprawdzić

Czy tam jeszcze coś ważnego dzieje się

Wtedy ona albo skomli, albo warczy

Albo milczy, by nie martwić bardziej mnie.

Jak cię pocieszyć, czym cię rozśmieszyć

Skąd brać odwagę na dalszy ciąg

Gdy tak się gmatwa to, co najprostsze

Gdy tak się wszystko wymyka z rąk.

Niby wszystko takie jasne, a tak ciemno

Że powtarzać sobie muszę – nie jest źle

A ty, duszo na ramieniu, wytrwaj ze mną

Gdy się gubię, kiedy wątpię, trzymaj się

Trzymaj się.

Trzymaj mnie![1]

Bibliografia

1. 

http://www.egeppert.com/dysko/texty/26.html
Oficjalna strona internetowa Edyty Geppert [odczyt: 24.10.2013].