Z tamtej strony Częstochowy

Zgłoszenie do artykułu: Z tamtej strony Częstochowy

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Z tamtej strony Częstochowy, gdzie

ma luba przebywa, siedzi łuna przy

białym stoliku, białe orły wyszywa.

Dobrze, Ci tu moja lubo białe orły

wyszywać, a my musimy ubodzy wojacy

w szarym polu w rzędzie stać.

W rzędzie stać niby skałą, w rzędzie

stać niby mur, wtem wylata kula rozpalona

i wyrzuca z rzędu precz.

Już mnie ona wyrzuciła do szpitala,

wiozą mnie, piszę liścik do swej lubej,

że zostałem zraniony.

Prawa ręka ustrzelona, lewa noga ucięta,

przypatrzże się moja Najmilsza, jaka

wojna zawzięta.

Ten pierścionek coś mi dała, ja go nosił

nie bedę, nabije go w lufe karabinu

i na wywiat wystrzele.

Tę chusteczkę coś mi dała , ja ją

za onucem mam, żebyś sobie lubo

nie myślała, że ja Ciebie w sercu mam.

Bibliografia

1. 

Siwiec, Maria
Tekst pozyskany został w ramach stypendium „Warsztaty śpiewu Marii Siwiec” z Funduszu Promocji Twórczości MKiDzN 2014.