Zgłoszenie do artykułu: Zamach 1926

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Polak umie bić się w murach,

a na równym wpadnie w dół.

Nawet jak jest koniunktura,

to podzieli się na pół.

Wojciechowski Piłsudski

poprztykali się na moście.

Wściekły wódz, prezydent dumny,

trzeba strzelać, będzie prościej.

Ludzie z pracy lub do pracy,

handel, knajpy i rozrywka,

a tu obok jak na wojnie;

dym, okopy i krew tryska.

Polak umie bić się w murach...

Chodź po pracy się pogapić,

śmieszny czołg z ostatniej wojny

będzie pierdział w parku w Parku Saskim,

poproś szefa, da nam wolne.

Czasem ułan z konia spadnie,

barykady i co chwila

zabłąkana kula śwista,

albo trafia w łeb cywila.

Polak umie bić się w murach...

Rząd się trzyma w Belwederze,

spisek rośnie,

czas pogania,

sił ubywa, więc stolicę

chce przenosić do Poznania.

Jadą czołgi i armaty.

Rząd się zbiera, śpiewa Rotę,

rusza w marsz do Wilanowa.

Smutny koniec, sztandar przodem.

Polak umie bić się w murach,

a na równym wpadnie w dół.

Nawet jak jest koniunktura,

to podzieli się na pół.

Gdy polityk wszelkiej maści

strzela sobie sam w kolana,

ledwo zipie gospodarka,

to ulica poprze zamach!!![1]

Bibliografia

1. 

Ośrodek Kultury „Biblioteka Polskiej Piosenki”
Płyta: Elektryczne Gitary, Czasowniki, MTJ 2016 (sygn. F4135/CD).