Zgłoszenie do artykułu: Zaraza

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Niosę torby do domu, nie przeszkadzam nikomu

nie chcę się narażać. W mieście zaraza.

Lekarze się zjechali, księża porozgrzeszali

napawa ich odrazą. W mieście zaraza

burmistrz jest z ZChN-u, za komuny w więzieniu

a nie chce się narażać. W mieście zaraza.

Wszyscy duzi i mali razem zachorowali

makabra w szpitalach. Zaraza się nie oddala

wojewoda komunista trzymał z bankami blisko

lecz pomogło niewiele. Zaraził się w niedzielę.

Szef gangsterów z przedmieścia zastrzelił dziada teścia

a już dziś trzymał gardła. Zaraza dopadła.

Biegną jak otępiali. Złodziei powypuszczali.

Całego więzienia straże zjadła zaraza.

Przedsiębiorca z Berlina chciał się wykupić, otrzymać

miejsce dla zdrowych. Smutna zaraza nieprzekupna

wszyscy duzi i mali razem zachorowali

makabra w szpitalach. Zaraza się nie oddala

na boku kompan z młotem chce uciec samolotem

niewielu to zatrważa. W mieście zaraza

złożyli tu swoje kości, niesmotria klasa możności

nie będę się powtarzać. W mieście zaraza

wszyscy duzi i mali razem zachorowali

makabra w szpitalach. Zaraza się nie oddala.[1]

Bibliografia

1. 

http://www.kazik.pl/pl/dyskografia/utwor/191.html
Oficjalna strona internetowa Kazika [odczyt: 26.05.2011].