Zeby nie prześlicka

Zgłoszenie do artykułu: Zeby nie prześlicka

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Zeby nie prześlicka,

brzozowe wrzeciuno,

|: nie miałabym Janka, :|

nie byłabym zono.

Z prześlickum chodziłam,

kundziołke przundałam,

|: jak mie odprowadzoł, :|

buzi nu dawałam.

Spodobałam mu sie,

un mu sie spodoboł,

|: kupił mi pierściunek, :|

przed pocirzym mi doł.

Choć mi go ganili,

ze ode mnie starsy,

|: jo go pokochałam, :|

jest mi najmilejsy.

Choć mie buntowały

dziewuchy, chłopoki,

|: zebym go rzuciła :|

w zimie na kusoki(1).

Jo głupio nie była,

posłuchu nie dała,

|: za niego-zem posła, :|

bom go pokochała.

Dobrze mi jest za nim,

nic sie nie turbuje,

|: wszysko mom, co trzeba, :|

kundziołke przunduje.

Moje kolezanki,

weśta przykłod ze mnie,

|: dobierzta takiego :|

Janecka drugiego.

Zegro i zaśpiwo,

do mnie sie pośmieje,

|: pracujimy razym, :|

dobrze nom sie dzieje.

Momy i synecka,

chłopca urodnego,

|: nieźle sie nom ucy, :|

zdatny do wszyskiego.

Wybroł mie Janecek,

przysingłam jo sobie,

|: ze ta nasa miłość :|

kwitnuś bedzie w grobie.[1]


(1) kusoki – zapusty

Bibliografia