Zeby nie tyn linek

Zgłoszenie do artykułu: Zeby nie tyn linek

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Zeby nie tyn linek,

co sie w polu rodzi,

|: to by mój Janecek, :|

to by mój Janecek

bez portek juz chodził.

Co roku zasieje

dwa zoguny w polu,

|: jak zobocom kumy, :|

jak zobocom kumy,

to ich w uocy kolo.

Linek se opiel,

omindle w jesini,

|: jak zima nadyńdzie, :|

jak zima nadyńdzie,

uoprzynde go cini.

Zaniose przyndziunka

do tkoca nasego,

|: bedo z płótna portki, :|

bedo z płótna portki,

dla Jasinia mego.

Nasyje mu kosiul,

niech chodzi cyściuśko,

|: z reśty płacht narobie, :|

z reśty płacht narobie

Janiowi na łózko.[1]

Bibliografia