Złotą jesienią

Zgłoszenie do artykułu: Złotą jesienią

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Złotą jesienią,

wiatr słychać w oddali,

nasi ojcowie,

zboże nam zasiali.

Hej tra lala,

lelija na biało zakwitała,

gdy nasza ziemia,

ta polska ziemia,

plony wydać miała.

Przez całą ziemię,

pod śniegiem leżało,

a wczesną wiosną,

rosnąć zaczynało.

Hej tra lala,

lelija na biało zakwitała,

gdy nasza ziemia,

ta polska ziemia,

plony wydać miała.

Oj w lecie, w lecie,

pogoda wspaniała,

kłosy po polu,

dziewczyna zbierała.

Hej tra lala,

lelija na biało zakwitała,

gdy nasza ziemia,

ta polska ziemia,

plony wydać miała.

Jak nazbierała,

pomyślała sobie,

z tych kłosów wieniec,

naszym gościom zrobie.

Hej tra lala,

lelija na biało zakwitała,

gdy nasza ziemia,

ta polska ziemia,

plony wydać miała.

By zboże z pola,

szczęśliwie pozbierać,

i na dożynki

wieniec piękny oddać.

Hej tra lala,

lelija na biało zakwitała,

gdy nasza ziemia,

ta polska ziemia,

plony wydać miała.

Przyjmijcie goście

ten zbożowy wieniec,

z kłosów uwity

i z głębi naszych serc.

Hej tra lala,

lelija na biało zakwitała,

gdy nasza ziemia,

ta polska ziemia,

plony wydać miała.[1]

Bibliografia

1. 

Dekowski Jan Piotr, Łuczkowski Jan, Pieśni dożynkowe w Polsce środkowej, Łódź, Łódzki Dom Kultury, 1990, s. 84, 85.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora tekstu oraz muzyki utworu.