Zgłoszenie do artykułu: Zwątpienie

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Co nas obchodzić mogłoby w tym kraju,

Gdzie przyjaciele z dala się obchodzą –

Czy się wrogowie starzy dogadają,

Kogo pogodzą a komu dogodzą.

Na co się jeszcze obrażać w ojczyźnie

Przeobrażonych i poobrażanych,

Gdzie, jeśli ktoś cię przez przypadek liźnie –

To, by otworzyć – nie zaleczyć – rany.

Czego na Boga pragnąć móc nad Wisłą,

Co nie jest jeszcze marzeniem spragnionych?

Fatamorgana – nazywa się „przyszłość”,

Źródła w oazach – strute, lub strzeżone.

Kogo wśród swoich bliźnich nienawidzić

Uszlachetniając podłość przez nienawiść,

Gdy się nienawiść brzydzi tym, co widzi

I w bezsilności – nudzi, a nie dławi.

Z kim porozmawiać wśród prawnuków Skargi,

Dla których słowa, nie myśl – to rozmowa?

O chórze marzą roztrzepane wargi

Internowane w gadających głowach.

Kogo potępiać i czym, jeśli stempel

Zastąpił tępe ostrze potępienia

I – bezszelestnie żeby iść z postępem

Trzeba udzielać hurtem rozgrzeszenia?

Komu dać miłość w cieniu Jasnej Góry,

Gdzie wszyscy tak ukochani boleśnie,

Że blizny wiary są bliznami skóry

Próbując żywym przyswoić nieszczęście.

Co zdradzić jeszcze w państwie Targowicy

Gdy komuniści też krzyczą o zdradzie

I próżne plany państwowej mennicy

Żeby srebrniki były wciąż na składzie.

Jak wierzyć szczerze w narodu świątyni,

Gdy na sztandarach – aksjomaty wiary

Powyszywane są nićmi złotymi,

A dusza warczy, gdy widzi sztandary.

Kogo wynosić pod niebo Lechitów,

Gdzie tylu było dziwnie wyniesionych

I braknie brązu dla nowych pomników

Wśród tylu starych – jeszcze nie strąconych.

Jak żyć w tylekroć zdobytym Muzeum

Gdzie nieżyjący życia się trzymają

Wbrew rozsądkowi śpiewając „Te Deum”

By ich coś wreszcie obeszło w tym kraju.[1]

Bibliografia