A czemuż mój Jezus tak ubogo leży

Zgłoszenie do artykułu: A czemuż mój Jezus tak ubogo leży

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

A czemuż mój Jezus tak ubogo leży,

ani po królewsku, ni w drogiej odzieży?

Znać dla tego, by grzesznika, czartowskiego niewolnika,

od piekła wybawił, przez ubóstwo zbawił.

Czemuż nie w pałacach rodzi się Dziecina?

Wszak świat, niebo, ziemia Jego jest dziedzina.

Ale w stajence ubogiej, na sianeczku w ten mróz srogi;

w kamiennym żłobeczku, zimno Paniąteczku.

Czemuż nie w bogatej pościeli królewskiej,

nie pod pawilonem leży Pan niebieski?

Pajęczyna pawilonem, by każdy człek był zbawionym

od nałogu złego, Bogu obmierzłego.

A cóż za dworzany ma miłe Dzieciątko?

Syn Ojca wiecznego, małe Pacholątko?

Osieł z wołem to dworzany, zważ człeku Pana nad Pany,

bydlęta Mu służą, jak Bogu posłużą.

A ty Mu służysz, żałość Mu zadajesz,

gdy za Jego dobroć czartu się oddajesz:

porzuć twoje złe nałogi, Jezusowi łzy na nogi

wylewaj serdecznie, będziesz żył z Nim wiecznie.[1]