A wygnał Jasienio

Zgłoszenie do artykułu: A wygnał Jasienio

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

A wygnał Jasienio

bonika na potraw.

j zaczął sobie

dziewczynę namawiać.

J zaczął namawiać

i zaczął jej prosić,

nabierz że Marysin

śrebra złota dosyć.

Matuli fortuna

w komorze nie tknięta,

u mojej matuli

komora zamknięta.

J zawędrowali

Trzy mile z wieczora:

wróć że się Marysin

do swej matki dwora.

U mojej matuli

zielone podowoje

wróć wasię Jasiulu

wróć wa się oboje.

J zawędrowali

na bite gościeńce

zdejmaj Marysieńku

te złote pierścieńce.

J zawędrowali

do zimnego zdroju

rozbieraj się Maryś

z Francuzkiego stroju.

J zawadził jej się

warkoczyk na kole,

wziął Jasio toporka

przecął go na dwoje.

J wzieła się sama

i jęła się koła

– ratuj mnie Jasiulu

ty pociecho moja.

Na to bym cię wrzucił

aby cię ratować

a musiałbym ci ja

dunajek zgruntować.

Nadobna Kasieńka

już do dna gruntuje,

niechaj że cię teraz

zdroik wyratuje.[1]

Bibliografia

1. 

Album Towarzystwa Muzycznego we Lwowie: za rok 1862, Lwów, Towarzystwo Muzyczne we Lwowie, 1862, s. 20, 21.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora tekstu i muzyki utworu.