Zgłoszenie do artykułu: Aria Lizy

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Dochodzi północ,

ja czekam go

tak długo daremnie.

A jednak on tu przyjdzie

odwróci podejrzenie.

Tak to wypadek był!

Choć wtem jest i jego wina,

mordercą nie jest on.

Jakże mnie dręczy

straszny ciężar, cios!

Wszystko już w cichym

spoczywa śnie

ja tylko tu, ja nie znam snu,

Bo żal i smutek zabija mnie.

Tu przeznaczenia mię przywiodła wola zła.

Szczęścia spokoju nie zaznam ja.

Smutnaś, samotna dziewczyno ty,

od zimnych wód, tam wieje chłód,

Rzeki nie widać z pod gęstej mgły.

Tak szumi życie i u leci w dal!

Zginie jak mgła wśród wieczności fal.

Złuda i szał. Cóż los mi dał? Ach,

Gwiazd mi i słońca ukazał blask

Oman to sam błędny ognik był,

szczęścia, fortuny czekałam ja łask,

cały mój sen dziś rozwiany w pył!

Męty wstąpiły, sny się skończyły,

uciekły w dal, pozostał żal.[1]