Bal dobroczynny

Zgłoszenie do artykułu: Bal dobroczynny

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Bal dobroczynny się zaczyna

już hotel Bristol w  światłach płonie

srebrne nakrycia i  półmiski

gospodarz wszystkim ściska dłonie

służba gotowa błysk liberii

ballada będzie pełna gości

wiecznych tułaczy i  artystów

a także wszelkich cudowności

Bal się rozkręca, bal nabrzmiewa

bez przerwy grajcie, Przerwy nie ma

Kazimierz huknął jestem, jestem

i zaraz go chwyciła trema

Kornel przyczłapał z  przyjaciółmi

wiodąc szatana z  VII klasy

koziołek prosto z  kuźni dotarł

a wszyscy razem mili tacy

Nie traćcie tępa moi mili

dzieciom potrzebne przecież narty

sięgnijcie głębiej do swej kiesy

bal ten to przecież sponsor-party

Z rozwianą głową oto wbiega

Jaśnie Wielmożny Pan Witkacy

zaraz Belzebub i  Wścieklica

Szewcy zaś wnoszą but na tacy

zagrajcie moją mi sonatę

zawył doniośle ten na B

Ja was tu wszystkich poprowadzę

Dokąd? – to tylko diabeł wie

Bal się rozkręca, bal nabrzmiewa

bez przerwy grajcie, Przerwy nie ma

Kazimierz huknął jestem, jestem

i znowu go chwyciła trema

bal dobroczynny, bal wariacki

wodzirej nie jest już tak spięty

Belzebub właśnie porwał panią

bo poczuł do niej szczyptę mięty

to wszystko brzmi jak jakaś farsa

zakryta właśnie parawanem

był to 35 – ty zima

Oj, były czasy w  Zakopanem[1]

Bibliografia