Ballada o Florianie Szarym

Zgłoszenie do artykułu: Ballada o Florianie Szarym

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Po rozprawie u Głuszyna przez zarośla i manowce,

Nasza zwycięska drużyna przybyła pod same Płowce.

Tam juz Niemcy z łupem mnogim nas czekali w szyku srogim

Król nas sprawił wzmógł się duch i zaczęła się gonitwa.

Był to wielka bitwa, gdzieśmy wroga zbili w puch!

Gdzie jakby na polu snopy leżały żelazne chłopy.

Oj to! to! Oj to! to! Cóż dalej? Mów!

Więc gdy wszystko się skończyło i już kogo bić nie było,

Pole bitwy zwiedzał król i gdzie tylko słyszał jęki

Tam nie zamkną swojej ręki i łagodził srogi ból.

Siedział tam pomiędzy inszemi,

pod drzewem na gołej ziemi szlachcic jeden,

Żołnierz stary, nazywał się Florjan Stary,

Kopia była w pierś mu wbita i wydarte miał jelita.

Wtedy król z litością rzecze:

„Co ty cierpisz biedny człecze?”

A on na to tak odpowie:

„Panie nie żal się mej doli! Bo zły sąsiad gorzej boli,

Bo zły sąsiad gorzej boli, niż jelita wyciągnięte,

Niźli kopija wbita w pierś.”

Popłynęła łza królowi i do swoich wtedy rzekł:

Dzielny to i mężny człek! Każcie mu ratunek dać

Aby z tak mężnego rodu cześć wyrosła dla narodu.

Znać wtem króla serce a ów szlachcic, żołnierz stary,

Co go zwali Florjan szary, który tak do króla rzekł:

Bo zły sąsiad gorzej boli, niż jelita wyciągnięte,

Niźli kopija wbita w pierś.

Dalibóg to mądry człek.

Więcej powiem wam, że najmędrszy to był człek,

Z mego żalu, z mojej doli

To najlepiej czuje sam, że zły sąsiad gorzej boli,

niż jelita wyciągnięte, niźli kopija wbita w pierś.

Dobrze on mówi nam, każdy to czuje sam

Dobrze on mówi wam![2]

Bibliografia