Ballada o Macochu

Zgłoszenie do artykułu: Ballada o Macochu

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Długu tuliły winzienny mury

ciału Macocha(1), co zbrodni siał.

/Długu w Brygidkach(2) siedział ponury,

strasznu za życia pokuty miał./bis

Nie chciał nikogu, płakał, żałował

i za swy czyny umrzyć by rad,

/bu straszny doli los mu zgutował,

po cóż mu życi, po cóż mu świat?/bis

Garłu upuchłu, piersi bulały,

modły ku niebu słał z drżoncych warg.

/Zbrodni mu życi pienkny złamały,

płakał nucami śród ciongłych skarg./bis

A gdy już bliski był skunani,

rzek: Na cmyntarzu nie chcy mieć grób.

/Niech dzieś pud ścieżku nad pudyptami

skazany bedzi nyndzarza trup./bis

Nidługu skonał. U śmierci proga

modlił si jeszczy, skruszony był.

/Płakał i błagał litości Boga,

ży w takim grzechu na świeci żył./bis

Sztyry mu deski bidacki danu

za zakuńczeni tych walk i burz

/i na cmyntarzu gu puchuwanu,

dzie płaczy rosa śród dzikich róż./bis[1]


(1) Damazy Macoch – członek zakonu Paulinów w Częstochowie, zabił Wacława Krzyżanowskiego, męża swej kochanki. Sąd Apelacyjny w Warszawie skazał go w 1912 r. na 12 lat ciężkich robót.

(2) Macoch przebywał na terenie zaboru rosyjskiego, nie mógł więc odbywać kary w lwowskich Brygidkach. Być może stał się postacią legendarną i jego zła sława dotarła do Galicji. Piosenka ma raczej charakter symboliczny, a nie historyczny.