Ballada o Mańci Szponderek

Zgłoszenie do artykułu: Ballada o Mańci Szponderek

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Do parku ja sy puhulał,

taj siadać mi si zachciału,

/wtem patrzy, a na ławeczcy

tam siedzi sy klawy ciału./bis

Ja do nij oku zrubiłym,

ona si do mni łachuji,

/ja sy kuło nij siundnołym

i tak ja do nij bajtluji:/bis

Ja jezdym Jóźku Pumidur,

nakrencać lubim frajeryk.

/A ona mi odpuwiada:

Ta ja je Mańcia Szpunderek./bis

I tak my sy bałakali,

Aż si na dworzy ścimniłu.

/Ona mi pada w ubjencia,

a ja ji całuji w ryłu./bis[1]