Ballada o pannie Franciszce

Zgłoszenie do artykułu: Ballada o pannie Franciszce

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Na Kliparowi(1) za rugatkami

mnieszkała sobi z rudzicielami

pienkna jak aniuł, gruba jak kiszka,

na imi mniała: panna Franciszka.

A ojcic panny, ży był rzyźnikiem,

Codzienni świni zabijał z kwikim,

on człowikowi móg wypruć kiszki,

taki był tatu panny Franciszki.

A matka panny za ladu stała,

Co ojcic zarżnuł, ona sprzydała,

i sprzydawała szpundery, kiszki,

to była matka panny Franciszki.

A niedaleku ud ich zagrody

mnieszkał sy, mnieszkał fryzjerczyk młody

i co dziń ranu kupował kiszki,

bo bardzo kochał panny Franciszki.

Ty tajimnicy ojcic wynykał,

rzek: ni dla ciebi córka rzyźnika

i chociaż co dziń kupujisz kiszki,

to ni dustanisz panny Franciszki.

Ten wyruk straszny jak wysłuchali,

z żalu si bardzu roztyłypali

i chocia byli w życia ruzkwici,

pustanowili zakończyć życi.

Bidny fryzjerczyk zalał si łzami

i kupił kiszki zy strychninami,

A byłu tego dwa metra blisku

i zjedli razym z pannu Franciszku.

A kiedy zjedli, zara puczuli,

ży si tu kichu na amyn struli,

ży kres ich życia nadchodzi bliski.

Tak si zakończył romans Franciszki.

Na Janów(2) razym ich wytaskali,

a na nagrobku tak napisali:

„Tu leży on i panna Franiszka,

przyczyna śmierci – zatruta kiszka”.

A na Janoskim ciemna mugiła

trupy kuchanków na amyn skryła.

Stań tu, przychodniu i klenknij blisku,

westchnij nad bidnu pannu Franciszku.

Pomódl si takży i za fryzjera,

bo gu tu miłość przywiodła szczera,

on tu z nio leży z takij przyczyny,

ży w kiszkach byłu dużu strychniny.

Z ty upuwieści morał wynika:

Ni kochaj nigdy córki rzyźnika,

bu możysz życi zakończyć lichu

i jak tyn fryzjir zatruć si kichu.[1]


(1) Kliparów, właśc. Kleparów – przedmieście położone w północno-zachodniej części Lwowa, pomiędzy ul. Janowską a Zamarstynowem.

(2) Janów, Janowski – tak w skrócie nazywano cmentarz Janowski, znajdujący się przy ul. Janowskiej we Lwowie.