Ballada o zwyczajnym człowieku

Zgłoszenie do artykułu: Ballada o zwyczajnym człowieku

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Ta piosenka jest może banalna,

Setki lepszych są dziś w Internecie,

Lecz czymś trzeba zapełnić w programie

Dziury między skeczami, no wiecie.

Pierwszą z brzegu historię opowiem,

Jako tako do rymu ją sklecę.

Można wyjść teraz cichcem na siku,

Lub pogrzebać ukradkiem w tablecie.

Autor oraz artyści nie obrażą się wcale,

Jeśli wyjdzie ktoś teraz zapalić.

Esemesy można pisać,

Nam doprawdy to zwisa.

Wykonanie też będzie niedbałe.

Pierwsza zwrotka jak z bicza strzeliła,

Czas zaczynać powoli opowieść.

Pani, widzę, tymczasem zasnęła…

Sen jest ważny, niech pójdzie na zdrowie.

Bohatera wprowadźmy powoli.

Jest to człowiek – tu brak zaskoczenia.

Gros piosenek jest właśnie o ludziach,

O zwierzętach w zasadzie ich nie ma.

Autor oraz artyści nie obrażą się wcale,

Jeśli wyjdzie ktoś teraz zapalić.

Esemesy można pisać,

Nam doprawdy to zwisa.

Wykonanie też będzie niedbałe.

Skoro jest już bohater na scenie,

To w zasadzie sukcesu połowa.

Czas mu zatem wymyślić przygody

I piosenka będzie gotowa.

Człek to jest dość niestety zwyczajny.

Nie gra w kości, nie jeździ na quadzie.

Żył i umarł jak wszyscy my – marnie.[1]

Bibliografia

1. 

Kabaret Moralnego Niepokoju
Archiwum zespołu.

2. 

Kozłowska, Agnieszka
Wywiad Agnieszki Kozłowskiej z Bartłomiejem Krauzem (członkiem Kabaretu Moralnego Niepokoju) przeprowadzony 12 maja 2018.