Bar bez kantów

Zgłoszenie do artykułu: Bar bez kantów

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

W barze bez kantów dymi w nos

Bigos i wódka

Śledź nieżywy

I dobrze jest choć czasem coś

Bardzo rozczula nas i dziwi

Dziecięce zdjęcie co w portfelu

Noszę i widzę zawsze gdy

Wyjmuje forsę by dokupić

Ogórków

Śledzia

Setki trzy

No i ta głupia rękawiczka

W którą wkładałam małe dłonie

A która teraz

Nie wiem jak

Nagle znalazła się koło mnie

W barze bez kantów dymi w nos

Bigos i wódka

Śledź nieżywy

I dobrze jest choć czasem coś

Bardzo rozczula nas i dziwi

Byliśmy mali

Padał śnieg

Gwiazdy mrugały do nas z nieba

Odległe tak i bliskie tak

Jak świerszcz co za kominem śpiewa

Byliśmy mali

Padał śnieg

I czarodziejska biel w oddali

Tak miękko otulała nas

Jak ten czerwony stary szalik

W barze bez kantów dymi w nos

Bigos i wódka

Śledź nieżywy

I dobrze jest choć czasem coś

Bardzo rozczula nas i dziwi[1]

Bibliografia