Biznes woman blues

Zgłoszenie do artykułu: Biznes woman blues

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

O biznes–woman to jest blues

I o jazzmanie z basem.

Historię tę zaśpiewam tu,

Bo lubię blues czasem.

Ta biznes–woman miała sad

Z czereśnią i gruszkami.

I szklarnie miała, w których kwiat

Zakwitał dochodami.

A jazzman miał jedynie bas

I brodę miał kudłatą.

A grając sięgał głową gwiazd.

A wypić też potrafił.

Raz był w jazzmana klubie jam

Z jazzmanów stu udziałem.

I przyszli ludzie z różnych sfer

High life przyleciał cały.

Od plastykowych lalek spec

I facet od ogumień

A razem z nim przyszła też

Szklarniowa biznes–woman.

A tego dnia nasz jazzman grał

Zupełnie wyjątkowo.

I w serce biznes–woman wlał

Liryczną treść basową.

Choć kwiaty kwitły wciąż pod szkłem,

Choć sad czereśnią płonął,

Wolała biznes–woman jam,

Jazzmana bas szalony.

I było to co musi być

Z kobietą i mężczyzną.

I miłość się zaczęła tlić

W jazzmanie, w woman–biznes.

Powracała woman wciąż

Odziana coraz marniej.

Wolała bas niż gruszek miąższ,

Niż dochodowe szklarnie.

A na jazzmanie miłość ta

Wyryła także ślady,

I coraz mniej swój kochał bas

A bardziej gruszki w sadzie.

I zbiznesował jazzman się,

A woman zjazzmaniła.

I tak znaleźli się na dnie,

Namiętność ich zgubiła.

Memento ciche blues wam śle,

Jak szmerek suchych liści:

Konsumpcja sztukę znosi źle.

Konsumpcję zaś artyści.[1]

Bibliografia

1. 

Dyląg Edward, Dąbrowski Jerzy, Biznes-woman-blues, Warszawa, Wydawnictwo Muzyczne Agencji Autorskiej, 1981, s. 2.
Publikacja zawiera instrumentacje dla zespołów orkiestrowych autorstwa Adama Sokulskiego.