Bo jako morze w głębiach swoich tonie...

Zgłoszenie do artykułu: Bo jako morze w głębiach swoich tonie...

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Chciałbym o Tobie mówić wiele, wiele...

I o tej szacie, która krwią wyszyta,

Po członkach Twoich w siną dal się ściele

I o tych kłosach srebrzystego żyta,

Co nie szarańcza, lecz zniszczyła stopa.

I o tej wierzbie, co nad chatą chłopa,

Drżące z przestrachu wyciąga ramiona,

Bo w izbie ciemnej od głodu chłop kona.

I o tych ptakach, co w świat odleciały,

I o dziewczynach, co w pieśni ustały...

Bo jako słońca blask po świecie płonie,

Tak ogniem byłaś wszerz i wzdłuż wyżęta;

Bo jako morze w głębiach swoich tonie,

Tak pełnaś bolu, Ziemio moja święta.

Bó gdzieżbym myślą uciekał w wieczory,

Jak nie w te puste, znaczone krwią dwory,

Jak nie w ten domek u nagiego wzgórza,

Gdzie gwałtem wzięta, zwiędła biała róża...

Bo komuż serce daćbym miał potrzebę,

Jak nie tej wielkiej, a biednej Rodzinie,

Której bez ziarna przeorano glebę,

Która się tuła, wymiera i ginie...

Chciałbym o Tobie mówić wiele, wiele...

A także o owym wiejskim z brzóz kościele

Spalonym w części, gdzie czeladzie wierne,

Na krzyżu Boże Ciało miłosierne,

Ukląkłszy zbożnie, orędują wkoło.

Chciałbym przyłożyć głowę o Twe czoło

I rozpalone wyczuć Twoje skronie,

Bo Bogiem jesteś w ostrej z róż koronie

I cierpieć musisz z ludem Twym pospołu.

Chciałbym o Tobie mówić wiele, wiele...

Bo jako słońca blask po świecie płonie,

Tak ogniem byłaś wszerz i wzdłuż wyżęta,

Bo jako morze w głębiach swoich tonie,

Tak pełnaś bolu, Ziemio moja święta.[1]