Zgłoszenie do artykułu: Brzuch

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Zapamiętam na zawsze ten słoneczny dzień

Kelner spytał, czy może jakiś deser zjem

Ja odrzekłem: dziękuję, lecz odchudzam się

Wtedy z dołu coś nagle jakby dźgnęło mnie

Usłyszałem głos, który towarzyszy mi już

To odezwał się do mnie mój brzuch

Nie wygłupiaj się, Krzysiek, daj zabawić się

Jakiś deser nam obu przecież przyda się

Ciężki mieliśmy dzień dziś, pracy było w bród

A ten sernik z lodami to jest istny miód

Dalej, Krzysiek, zamawiaj, nie bądź taki ćwok

Jutro będziesz pił sok

Cały dzień tylko sok

Jutro będziesz pił sok

Cały dzień tylko sok

Jutro będziesz pił sok

Cały dzień tylko sok

Przekonały mnie, przyznam, argumenty te

Zjadłem sernik z polewą, gałki lodów dwie

Wtedy z dołu stłumiony się odezwał głos:

Przesadziłeś, Krzysztofie, ostro dałeś mi w kość

Trochę jest nam niedobrze, więc już chodźmy stąd

Tamten sernik, ci powiem, to był błąd

Nie wygłupiaj się, Krzysiek, nie obżeraj się

Czy ja jestem z kauczuku, powiedz? chyba nie

Sam wiesz przecież po słodkim, że rozdyma mnie

Więcej nie jem już nie

Choćbyś prosił, to nie

Nie minęło jednak nawet i ćwierć dnia

Szliśmy sobie ulicą – brzuch a za nim ja

Nagle zapach znajomy mi uderzył w nos

Stała buda, w niej siedział taki ciemny gość

Chciałem minąć ją szybko i iść dalej na wprost

Nagle z dołu zaburczał ten głos:

Nie wygłupiaj się, Krzysiek, gdzie tak pędzisz? e!

Taki kebab malutki nie zaszkodzi nam, nie?

Dalej, Krzysiek, zamawiaj, zresztą jeśli chcesz

W cienkim cieście go weź

Po prostu w cienkim go weź

I tak sobie chodzimy – brzuch, a za nim ja

I posiłki mnożymy wszystkie wciąż przez dwa (wszystkie wciąż przez dwa)

Dwa śniadania, obiady i kolacje dwie (i kolacje dwie)

I niedobrze nam czasem jest (to znaczy mnie)

W pewnym sensie już mamy nawet wspólne dzieci

Bo podbródek już rośnie

Bo podbródek już rośnie

Bo podbródek już rośnie nam trzeci[1]

Bibliografia

1. 

Kabaret Moralnego Niepokoju
Archiwum zespołu.

2. 

Kozłowska, Agnieszka
Wywiad Agnieszki Kozłowskiej z Bartłomiejem Krauzem (członkiem Kabaretu Moralnego Niepokoju) przeprowadzony 12 maja 2018.