Byłem w Warszawie, gdy pociąg ruszył

Zgłoszenie do artykułu: Byłem w Warszawie, gdy pociąg ruszył

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Byłem w Warszawie, gdy pociąg ruszył,

Gdy pociąg ruszył, z pociągu dym,

Tam młody więzień do Oświęcimia

Na lat szesnaście skazany był.

Gdy pociąg stanął i ja wyszedłem,

To straszny widok ukazał się:

Widzę gmach wielki – to obóz karny,

Dokoła wodą otoczony.

Czterech żandarmów mnie pilnowało,

Bali się, abym nie uciekł im.

Do małej celi mnie wprowadzili

I tam do rana musiałem być.

Nazajutrz rano, gdym się obudził,

Drzwi się otwarły do celi mej,

Dozorca ostrym głosem zawołał:

Wstań, młody więźniu, ubieraj się!

Gdy się ubrałem w więzienne szaty

I pomyślałem o losie swym,

Kiedy ja wrócę do swojej chaty,

Kiedy ja wrócę do lubej swej.

Dziesięć miesięcy już upłynęło,

Jakżem cię widział ostatni raz,

Byłem rumiany i pełen życia,

Jak sobie wspomnę ten dawny czas.[1]

Bibliografia