Zgłoszenie do artykułu: Chleb i dach

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Był czas, nazwany złotym wiekiem,

Gdy w Polsce człowiek był człowiekiem;

Był czas, iż Muzy nam śpiewały

O jakichś wyższych sferach nieba,

W których jaśnieją ideały,

Od dachu świętsze i od chleba.

Tak, były u nas te przedświty,

Gdy Polak w tęcze był spowity,

Tak, były mrzonki te dziecinne,

Niebiańskich wyżyn ta potrzeba.

Minęło… czasy teraz inne:

Łakniemy dachu dziś i chleba.

Niegdyś był czas, że imię „Polska”

Jak harfa grało nam eolska;

Niegdyś był czas, iż na sztandarze

Mieliśmy słońca herb – Efeba:

Dziś – podupadli gospodarze

Prócz dachu tylko chcemy chleba.

Myśmy zerwali z tym momentem,

Gdy Polska była hasłem świętem,

Myśmy się mrzonek odprzysięgli;

Dziś dla nas wszystkich ziemska gleba

Czcimy dziś wędlin skład i węgli,

Kawałek dachu i kęs chleba.

Gdzie Polska nasza, ta pod Piastem?

Pozarastała wszystka chwastem,

Zaległo nasze pole chwały,

Nasz duch pajęczyn głuszy weba:

On niepodległy i zuchwały

Duch, żebrze dachu dziś i chleba.

Słowacki (wariat) słów igrzysko

Nad chleb, nad dach czcił – nade wszystko.

Mickiewicz (dziwak) składał wiersze,

(Słów grą) na szczycie skał Judahu,

Nie pomnąc, iż nad wszystko pierwsze

Zadanie chleba jest i dachu.

Niech sobie student głupi, młody

Nie dba na dachu brak i głody;

Niech chłop, niech żołnierz tam w okopie

Przed brakiem spiży nie ma strachu:

Lecz my, na pańskiej żyjąc stopie,

Wołamy: chleba nam i dachu!

Niech Belgia swoje groby niszczy,

Przed wrogiem z własnych niech drwi zgliszczy

Niech Anglia z Francją sobie słynie

Jako wolności praw koleba:

My chcemy Polską być jedynie,

Która chce dachu i chce chleba.

„My chcemy swobód!” – głoszą Czechy;

Polska o bułki dba i strzechy;

My chcemy – że się rzec ośmielę –

Pożyć bez wielkich cnót zapachu;

Grunt dla nas młyn, co zboże miele,

Cel dla nas – chleba kęs i dachu.

Nad heroizmu wielkie czyny

Dziś święte chleba okruszyny.

Bo czegóż chcieć na boskie imię?

Dość jest nam żyć jak mąż ameba.

Dla innych cele ras olbrzymie:

A Polski – dachu cel i chleba!

Tak mówią nasi przodownicy:

Nad wszystko dach ceń kamienicy,

Miej chleba (z masłem) w domu glonek,

Dbaj, aby głód cię nie miał w szachu,

Bo wszystko, wszystko sfera mrzonek

Prócz chleba i sfery dachu.[1]

Bibliografia