Czas uśmiechu oczu

Zgłoszenie do artykułu: Czas uśmiechu oczu

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Gdy już solidnie plecak zapakuje

Wibramy na nogi, aparat na szyję

Gdy czas potrzebny do przejścia wyliczę

Choć skoro sam idę i tak go pobiję

 To wtedy oczy będą mi się śmiały

 Do gór świerkowym cieniem malowanych

 Do krętych ścieżek w lesie zagubionych

 Do owczych dzwonków wieszczących polany

Gdy czas z światłomierza skrzętnie odczytany

Ściśle nastawię, przysłonę wyliczę

Odległość dalmierzem dokładnie wymierzę

I to co się zmieści zamknę w obiektywie

 To wtedy oczy będą mi się śmiały

 Do pomarszczonych w stawie skalnych stoków

 Do ścian Kościelca księżycem srebrzonym

 Do ukrytego tojada wśród bloków

Gdy solidne haki dwa zabiję

Na wschodnim żebrze pośredniego szczytu

Linę wybiorę aż do końca luzu

Stopę zaprę o szorstkość granitu

 To wtedy oczy będą mi się śmiały

 Do marzeń, które właśnie się spełniają

 Do pięknej, mocnej granitowej ściany

 Do wielkich szczytów co na mnie czekają

A kiedy namiot pod drzewami stanie

Wieczór rozjaśnię rozpalonym ogniem

Gdy juwel przetkam, wodę zagotuje

Gdy wreszcie będę usiąść mógł spokojnie

 To wtedy oczy będą mi się śmiały

 Do tych chwil rzadkim szczęściem pozłacanych

 Do blasku ognia, do dźwięku gitary

 Do innych oczu w moich zakochanych[1]