Czegoś oczka zapłakała

Zgłoszenie do artykułu: Czegoś oczka zapłakała

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Dana, moja dana,

oj dana, moja hej!

Czegoś oczka zapłakała,

Dziewczyno moja, hej!

Oj, tegom ja zapłakała

Nie będę twoja, dana

nie będę twoja.

Ty dziewczyno, ty jedyna,

Ty będziesz moją,

Ino mi się przysieweczki

w polu dostają, hej!

Już się żytko zapłonęło

Już się godzi żąć,

Obiecałeś Jasiu

tego roku wziąć.

A tyś Jasiu już posprzątał,

wszystko wymłócił

A ją biedną, nieszczęśliwą

tylkoś zasmucił.

Ty ze mnie szydzisz,

mój Jasiu,

Ty mię ino wtedy kochasz,

kiedy mię widzisz.

Z ciebie nie szydzę, Marysiu,

Z ciebie nie szydzę,

Ja cię zawsze równie kocham,

Choć cię nie widzę, hej!

Choć cię nie widzę, dadana,

Choć cię nie widzę.

Wziąłbym ja ciebie, dziewczyno

Wziąłbym cię z sobą,

Ale trudna poniewierka

U ludzi z tobą, hej!

U ludzi z tobą, dadana,

U ludzi z tobą.

Przez te bory, przez te lasy

Przez tę dolinę, dolinę,

Jeźli mi cię Bóg przeznaczył,

To cię nie minie, dadana,

To cię nie minie, hej![1]

Bibliografia