Zgłoszenie do artykułu: Czerwony rap

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Skąd, u licha, pomysł żeby

Nagle skazać mnie na niebyt?

Czyjaż durna to ochota

By mnie grzebać za żywota!

Jak ja rapem tu przyłapię

To się skryba za łeb złapie.

I dostrzeże nader śliczne

Moje ciało – polityczne!

 Choć idei jestem wierna

 Jestem prawie nieśmiertelna.

 Na mą czerwień nie ma leku

 Będę trwać na wieki wieków!

Wszyscy drwią z wymownym gestem

Że mnie nie ma, a ja jestem!

Od pół wieku, dzisiaj w cieniu

Wrzód na mózgu i sumieniu.

Choć się podniósł wielki lament

By wykurzyć mnie na amen

Ja wciąż jątrzę liczne grona

Ciągle śliczna – i czerwona!

 Choć idei jestem wierna

 Jestem prawie nieśmiertelna.

 Na mą czerwień nie ma leku

 Będę trwać na wieki wieków!

Na idoli mych wspomnienie

Reaguję podnieceniem.

Na wspomnienie o Bierucie

Grają we mnie straszne chucie!

Już nie mówię o Ochabie

Ten był miły każdej babie.

Na Gomułkę gdy spozieram

To o rozkosz się ocieram.

 Choć idei jestem wierna

 Jestem prawie nieśmiertelna.

 Na mą czerwień nie ma leku

 Będę trwać na wieki wieków!

Że mój ród z partyjnej sfery

Mam odwagę Rambo IV.

I pokazać mogę dessous

Wszystkim świętym z AWS-u!

Taka już uroda moja

Niezniszczalna paranoja.

I w tym właśnie rzeczy sedno:

Ja i Wy – to prawie jedno!

 Choć idei jestem wierna

 Jestem prawie nieśmiertelna.

 Na mą czerwień nie ma leku

 Będę trwać na wieki wieków![1]

Bibliografia

1. 

Bolanowski, Leszek
Prywatne archiwum artysty.

2. 

Kozłowska, Agnieszka