Zgłoszenie do artykułu: Do śniegu

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Gdzieś tam z wysoka, z podniebnych chmur,

Lecąc puszystą, białą kaskadą,

Jakby puch lekki z łabędzich piór,

Na ziemię śniegu płatki się kładą.

O puchu biały, ścielże ty, ściel,

Swych miękkich płatków przeczystą biel,

Na biedną ziemię, gdzie wojny szał

Swe krwawe berło mocarzom zdał,

Gdzie Lęk i Zgroza budują tron,

A Rozpacz bije w żałobny dzwon.

Patrz! oto świeżą krwią zlany łan,

Gdzie szalał walki straszliwej tan,

Gdzie jakby w jeden olbrzymi grób

Pada szeregiem przy trupie trup,

I gdzie rozezna już chyba Bóg,

Który przyjaciel, a który wróg…

Kładź swoje puchy, jak miękką dłoń

Na zcichłe serca, na martwą skroń,

Na szkliste oczy, gdzie straszny lęk

I ból przedśmiertny zda się wciąż tkwi.

I na te strugi krzepnącej krwi…

Leć puchu śnieżny – bez końca leć!

Królewskim płaszczem Poległych skryj!

Cudną swą bielą ku Niebu świeć,

Łzami brylantów w słońcu się skrzyj!

Niech w śnieżnym grobie tym cicho śpią

Choć znowu działa pobudkę grzmią.[1]