Zgłoszenie do artykułu: Dusza

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Nieskromnie wyznać państwu muszę

Podskórny dreszcz, co z „mną” się para.

Że mam prywatną własną duszę.

Wam od niej wara!

Przytulny azyl hołubiony

Bambosze ciepłe, chociaż liche.

Prowadzę z lęku wyzwolony

Rozmowy ciche.

 Nad lampką w zimową noc

 Jak ćmy myślami dookoła.

 Siedzeniem wysiedzieć moc

 Swego własnego kościoła.

 Ciche rozmowy, tak ciche

 że uszy nie wierzą

 tym w ciemność wciętym, jasnym,

 urzekłym pacierzom.

Gadam gadaniem byle jakim

Bez świadków, co swobodę skruszą.

I jest mi dobrze z życiem takim

Bo z taką duszą.

I nie chcę więcej nic od życia

Prócz tanich marzeń, snów niewielu

Bym mógł swej duszy, bez przepicia

rzec: przyjacielu!

 Nad lampką w zimową noc

 Jak ćmy myślami dookoła.

 Siedzeniem wysiedzieć moc

 Swego własnego kościoła.

 Ciche rozmowy, tak ciche

 że uszy nie wierzą

 tym w ciemność wciętym, jasnym,

 urzekłym pacierzom.

I nie wiem dzięki niej, co wstrętne

Nie znam pokory ni zwątpienia

I jest mi trochę obojętne

że świat się zmienia.

A gdy nadejdzie czas składania

Ofiary głupiej, to się zmuszę

I oddam wszystko, bez wahania.

Zataję duszę!

 Nad lampką w zimową noc

 Jak ćmy myślami dookoła.

 Siedzeniem wysiedzieć moc

 Swego własnego kościoła.

 Ciche rozmowy, tak ciche

 że uszy nie wierzą

 tym w ciemność wciętym, jasnym,

 urzekłym pacierzom.[1]

Bibliografia