Zgłoszenie do artykułu: Dylemat

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

W tej kamienicy, w której syn mój razem ze mną żył,

Drewniane schody, brudne ściany, kibla biel.

Mieszkał przez ścianę jakiś podejrzany dla mnie typ,

No, ale ja byłem w AK – a on w AL.

Na schodach mijaliśmy się nie mówiąc sobie nic.

Dopóki noża w brzuch nie wsadzi – wszystko gra!

A wszystko nas dzieliło – łączył nienawistny fryc,

No, ale tamten był w AL – a ja w AK.

Spotkania nielegalne tam za ścianą raz po raz,

A ja nic na to nie poradzę choć w łeb strzel!

Bo przecież Niemca nie nasadzę na sowiecki zjazd,

Nawet jeżeli ja w AK, a on w AL.

W tym czasie syn mój, Józef, znikał z domu dzień za dniem,

A od nieszczęścia strzegłem go, Bóg prawdę zna!

Wtem widzę: stoi w drzwiach sąsiada z rozpalonym łbem,

Choć tamten przecież był w AL – a ja w AK.

Zerżnąłem pasem syna, miał już siedemnaście lat,

Najlepszy wiek, żeby najgłupszy wybrać cel

– Chcesz walczyć – walcz! Ale jak Polak, nie jak kat!

Przecież twój ojciec jest w AK – a on a AL!

Syn spojrzał na mnie i powiada, że chce Niemca bić,

I że Polaka powołanie dobrze zna.

A w czyim spełni je imieniu – nie robi mu nic,

Że był w AL – więc może też być i w AK

A czas się zbliżał, każdy czuł, że już nam ziemia drży

I okna domów cięły świat jak okna cel!

Tamci do lasu szli, a na ulice szliśmy my,

Bo my w AK – a oni byli wszak w AL!

No i się stało, co się stało, co się miało stać,

I syn mój zginął – ciężko rzec – pierwszego dnia.

Nie trzeba było mi chłopaka do Powstania brać,

No, ale nie był już w AL – już był w AK.

Ktoś powie – nie on jeden! Tak, lecz dla mnie właśnie on!

Nieszczęścia jakoś sprawiedliwiej, Boże – dziel!

Byleby żył! Za wcześnie Panie Twój ogląda tron!

Byleby żył! Niechby już sobie był w AL![2]

Bibliografia

1. 

Wolański, Ryszard

2. 

http://www.gintrowski.art.pl/
Strona poświęcona życiu i pracy artystycznej Przemysława Gintrowskiego [odczyt: 09.03.2016].