Zgłoszenie do artykułu: Dziewczyna

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Oj wesołaż ja dziewczyna, wszystko mi się śmieje

Dla mnie kwieci się dolina, dla mnie wietrzyk wieje.

Dla mnie wschodza ranne zorze i wieczorne gwiadki

Dla mnie dałeś wszystko Boże, na piosnki, powiastki.

Bo i któż by myślał w świecie przy tym niepokoju

O powoju co się plecie po krzakach przy zdroju,

I o lichej tej ptaszynie co w wieczornym chłodzie

Śpiewa sobie na kalinie w matuli ogrodzie.

Już ja o tem myśleć muszę, to mój kłopot cały,

Żeby w letnią, skwarną suszę kwiatki nie zwiędniały,

Żeby chłopcy nie wygnali małych ptasząt z gniazdka,

Zdrój oczyszczam, żeby w fali przejrzała się gwiazdka.

Za to od lilii, ruty, kwiatki mam dla siebie,

A ptaszek mię uczy nuty do pieśni o niebie,

Od zdroju mam orzeźwienie, tę świeżość poranka,

A z gwiazd lecą mi promienie jakby srebrna tkanka.

I tak dobrze, tak mi lekko u matki jedynej,

Że i nie wiem, jak tam ciuką lata, dnie, godziny,

Czasem tylko, gdy do chatki zła wieść zakołacze.

To na łonie miłej matki żal nad ludźmi płaczę.[1]

Bibliografia